Ile zdjęć z sesji dostanę?

zdjecia

Pytanie o liczbę zdjęć z sesji powtarzane jest bardzo często. Szczególnie po sesjach rodzinnych 😉

I choć z punktu widzenia fotografa, który przedstawiając ofertę i cennik podaje te liczby, sprawa jest oczywista, dla klientów nie zawsze wszystko jest jasne.

Dziś rozwieję wszelkie wątpliwości.

Każdy pakiet ma określoną liczbę zdjęć – np 5, 10, 15.

Każde z tych zdjęć jest przeze mnie retuszowane. I te zdjęcia otrzymujecie w galerii online do pobrania na dysk oraz w formie wydruków, jeśli zakupiony pakiet zawiera odbitki (jedno ujęcie w 2 wersjach). To jest zazwyczaj jasne 🙂

Podczas sesji robię dużo więcej zdjęć, aby każdy mógł wybrać te, które najbardziej mu się podobają. Nie zawsze mój wybór jest zgodny z wyborem klientów. Każdy z nas patrzy na siebie inaczej niż robią to inni. Bywa tak, że ja uważam, że moja modelka wygląda na zdjęciu zjawiskowo, a ona widzi na nim tylko uwydatniony w jej ocenie mankament (ach te kompleksy!).

Ale co z pozostałymi zdjęciami?

Zdjęcia z sesji mają cieszyć nie tylko mnie, ale przede wszystkim moich klientów. Dlatego spośród 50-100 różnorodnych ujęć sami wybieracie liczbę określoną w zakupionym pakiecie – czyli tyle za ile zapłaciliście. Ja poddaję je profesjonalnemu retuszowi, aby każdy detal był idealny, nadaję zdjęciu charakterystyczny dla mnie styl. Zdjęcia niewyretuszowane są tylko półproduktem, towarem niepełnowartościowym, są niczym szkic. Czy taki szkic oddaję klientom?

Nie.

Czy zamawiając portret u malarza, prosicie o sam szkic, a nałożyć farbę chcecie sami?

Tak, wiem… pozostałe zdjęcia nie są mi do niczego potrzebne. Ale czy kupując 3 bułki 5 minut przed zamknięciem piekarni prosicie o pozostałe 15 gratis? Przecież nie będą już potrzebne, nikt ich nie kupi. Zakładam, że nie 😉 Albo, czy kupując w sklepie lub zamawiając u kracowej sukienkę prosicie o dołączenie zupełnie gratis wykroju? A do tego wszystkie ścinki materiałów, resztki odciętych nitek itp. Czy zamawiając projekt domu u architekta, prosicie o dołączenie do ostatecznej wersji każdego z etapów projektu, z każdą małą zmianą?

Wasze zdjęcia są moją wizytówką – a jak każdy artysta czy rzemieślnik chcę, aby ta wizytówka była perfekcyjna. Chcecie zdjęcia do prywatnego albumu? Niestety nie wierzę już w takie zapewnienia. Wielokrotnie zdjęcia bez retuszu, na których publikację nie wyraziła zgody trafiały na fejsbukowe profile.  

Jeśli chcecie więcej zdjęć z sesji, możecie dokupić dowolną ich liczbę – otrzymacie wtedy pełnowartościowy produkt, wyretuszowany i dopieszczony.

Czy możesz wybrać osobno zdjęcia do galerii online i osobno do wydruków?

Nie. Każdy pakiet zawiera określoną liczbę zdjęć i tylko taką liczbę zdjęć otrzymasz. Każdy pakiet ma wersje cyfrowe, które będą w galerii online – do pobrania, drukowania we własnym zakresie na odbitkach, obrazach, kosulkach, kubkach itp oraz do udostępniania przez internet. Jeśli pakiet zawiera wydruki, otrzymasz każde z wyretuszowanych zdjęć cyfrowych również w formie odbitki. Jeśli chcesz więcej zdjęć, nieważne czy chcesz tylko wersję online czy tylko wersję drukowaną, możesz dokupić dowolną liczbę dodatkowych ujęć i każdą z nich otrzymasz w obu wersjach.

Z czego zatem wynika cena sesji?

Na cenę pakietów składaja się nie tylko zdjęcia w określonej liczbie. Fotografia nie jest moją pasją, którą wypełniam wolny czas, ale przede wszystkim zawodem, który wprawdzie kocham, ale wykonuje go przede wszystkim po to, aby zarobić pieniądze na utrzymanie rodziny. To po prostu moja praca, której poświęcam dużo czasu – jedna sesja to nie tylko godzina czy dwie spędzone w studiu. To także czas, kiedy rozmawiamy na messengerze, telefonicznie, kiedy po sesji zgrywam zdjęcia z aparaktu, selekcjonuję je, poddaję wstępnej obróbce, zgrywam do galerii i wysyłam, później je retuszuję, znów wgrywam do galerii, wysyłam do druku, odbieram, pakuję, czasem wysyłam. To także czas, który poświęcam na sprzątanie studia, pranie ubrań, poszukiwanie i kupowanie nowych rzeczy. I wiele innych. Do tego wszystkiego dochodzą koszty: amortyzacja sprzętu, zakup nowego sprzętu, rekwizytów, ubrań, biżuterii itp., koszt czynszu, mediów, telefonu i internetu, abonamentów na programy graficzne, galerii i odbitek, opakowań, szkoleń, składek ZUS i podatków, prowizji bankowych przy płatnościach online itd, długo można wymieniać. Ale najważniejsze to moje umiejętności i doświadczenie, bez których nawet w najlepszy studiu na świecie, przy użyciu najlepszego sprzętu nie powstanie ani jedno dobre zdjęcie.

Scroll to Top